Ads 468x60px

.

30 września 2015

Gdzie tanio kupić walutę?

Jakiś czas temu pisałem o tym jak powinno wyglądać idealne konto osobiste. Po tym tekście opisałem nawet jeden taki rachunek. Dziś postanowiłem zrobić krok dalej i rozpocząć cykl kilku artykułów, w których pokażę Wam moje własne produkty finansowe. Przedstawię ich wady i zalety oraz postaram się uzasadnić dlaczego to właśnie takie a nie inne rozwiązanie wybrałem. Dziś część I, czyli gdzie tanio kupuję walutę.

Na łamach mojego bloga nieraz wspominałem, że jestem (nie)szczęśliwym posiadaczem kredytu hipotecznego wyrażonego w obcej walucie - mówiąc dokładniej jest to zobowiązanie w euro. Tak moi drodzy, prawie pięć lat temu zdecydowałem się na zakup mojego pierwszego i jak na razie jedynego mieszkania wspomagając się kredytem walutowym.

Dlaczego akurat takim? Odpowiedź jest bardzo prosta: DLA KASY.

W chwili, gdy zaciągałem swoje zobowiązanie rata kredytu w euro była o 300 złotych niższa od tej w PLN. I powiem Wam, że nadal ta proporcja się utrzymuje, z tymże w nieco mniejszej skali. Aktualna oszczędność na racie wynosi u mnie około 100 zł. Owszem wiem, że kredyt walutowy to niepewność związana w wahaniami kursu euro czy franka, ale jak dotychczas to ryzyko mi się po prostu opłaca.

Nie bez znaczenia jest także fakt, że walutę na spłatę mojego zobowiązania kupuję samodzielnie. Na początku robiłem to w kantorach stacjonarnych (dla osób znających Warszawę, to powiem, że najlepsze są w Intraco i na Grójeckiej). Obecnie zaś wykorzystuję w tym celu platformę Kantor Alior.

Dlaczego akurat tą a nie inną?

Po pierwsze, jest ona prowadzona bezpłatnie bez żadnych haczyków i nie wymaga otwierania żadnych kont osobistych - do obsługi transakcji służą odpowiednie „konta techniczne”.

Po drugie, jest własnością banku, czyli środki na niej ulokowane podlegają BFG. Ten argument jest dla mnie istotny, ponieważ kupując jednorazowo walutę za kilka tysięcy złotych (staram się kupić więcej gdy kurs EUR/PLN jest atrakcyjny) mam pewność, że moje pieniądze gdzieś nie znikną.

Po trzecie, ma bardzo dobre kursy wymiany. W moim przypadku (kupuję euro) kurs stosowany przez Kantor Alior jest o około 1,5 grosza wyższy od rynkowego. To bardzo niewiele biorąc pod uwagę, że za przeprowadzenie transakcji nie płaci się żadnych opłat.

Po czwarte, całą kupioną walutę mogę przelewać bezpłatnie do banku, w którym zaciągnąłem hipotekę. Jak na razie (a korzystam z tej platformy już kilka lat) ani razu nie zapłaciłem prowizji za wykonanie przelewu walutowego. Muszę jednak zaznaczyć, że bank w którym posiadam hipotekę nie pobiera opłat za walutowe przelewy przychodzące. To dość istotne, bo na rynku wcale to nie jest takie oczywiste.

W ramach uzupełnienia dodam jeszcze, że Alior wprowadził właśnie opłaty za przelewy wychodzące w opcji OUR (więcej o rodzajach przelewów internetowych pisałem TUTAJ), która teraz w opcji normalnej wynosi 70 zł.

Dobra, koniec tego słodzenia bo zaraz powiecie, że to artykuł sponsorowany a za jego napisanie nie dostałem ani grosza - no bo oszczędności jakie uzyskałem kupując samodzielnie walutę przecież nie będę liczył ;)

Pozdrawiam Was serdecznie i już zapraszam do kolejnego wpisu,
Jacek

10 komentarzy:

  1. Świetny wpis. Sam korzystam z kantora Aliorowego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ja rozważałem jeszcze walutomat :)

      Usuń
  2. Słyszałem, że przy spłacaniu kredytów w obcych walutach takie kantory i samodzielne kupowanie walut pozwolą nam na pewne oszczędności. Niestety większość ludzi woli iść na łatwiznę i nie chce im się w to bawić. Ich strata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Średnio w ten sposób można zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Masz jednak rację, że ludzie wolą gdy bank za nich dokonuje przewalutowania. Ot taka nasza natura.

      Usuń
  3. łatwo nie zawsze znaczy korzystnie, taniej jest na wasną rękę wymienić walutę, a nie przez bank w którym ma sie kredyt. Platforma Amronet może być całkiem dobrym rozwiązaniem, dlatego, że bezpośrednio stamtąd można spłacać ratę, już bez konieczności wypłacania środków z powrotem na swoje konto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, że najlepiej kupować walutę samemu - wtedy unikamy wysokiego spreadu bankowego. Oprócz platformy, którą wymieniałaś jest jeszcze Walutomat, Cinkciarz itd. a teraz ostatnio swój kantor uruchomił nawet Raiffeisen Polbank. Jest w czym wybierać :)

      Usuń
  4. Ja nie mam bólu głowy, gdzie będę wymieniał. rkantor Raiffeisena jest chyba najkorzystniejszy, więc wybierać nie mam w czym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak mówisz :) A jakie są spready na euro?

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

 

Zastrzeżenie

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Wszystkie decyzje inwestycyjne czytelnik podejmuje na własną odpowiedzialność.
 
Blogger Templates