Ads 468x60px

.

22 grudnia 2015

Bankowe prezenty pod choinką

No i stało się, za dwa dni jest Wigilia Bożego Narodzenia, czyli dzień w którym większość z nas zasiądzie z bliskimi do uroczystej kolacji. Oczywiście podczas niej będziemy rozmawiać, śmiać się i życzyć sobie wszystkiego co najlepsze. Następnie przyjdzie pora (szczególnie ulubiona przez nasze dzieci) na obdarowywanie się prezentami. Mam nadzieję, że otrzymacie ich całe mnóstwo :) Czy wiecie jednak, że ciekawe podarki można dostać również od banków? 

16 grudnia 2015

Zdrowy uśmiech, czyli ile kosztuje wizyta u dentysty

W życiu każdego człowieka przychodzi taki moment, że musi zrobić coś czego nie lubi, nie chce albo w ogóle o tym zapomniał. Taka sytuacja wystąpiła ostatnio u mnie, gdy zupełnie nieoczekiwanie na horyzoncie pojawiła się nieplanowana wizyta u dentysty. Czy taka usługa dużo kosztuje? Czy jest bolesna i czy naprawdę konieczna? Zapraszam do krótkiej analizy?

09 grudnia 2015

52 sprawdzone pomysły na prezent i ile one kosztują

"Coraz bliżej Święta, coraz bliżej Święta..." - tak brzmią słowa dobrze wszystkim znanej reklamy pewnego czarnego napoju gazowanego :) A tak na poważnie, to czy wiesz, że do wigilijnej wieczerzy pozostało zaledwie 14 dni. Tak mój drogi tylko dwa tygodnie dzielą Cię od tego podniosłego wydarzenia. W związku z powyższym postanowiłem przygotować dla Ciebie zestawienie produktów, którymi możesz obdarować swoich najbliższych. Twoja przykładowa lista prezentów może wyglądać właśnie tak :)

02 grudnia 2015

Wspólny budżet domowy, czyli finanse bez ślubu

Na początku ludzie się poznają, potem zaczynają się spotykać, a następnie wspólnie planują swoją przyszłość. I właśnie w tym momencie pojawiają się pierwsze obawy dotyczące - a jakże pieniędzy. Czy mieszkanie przed ślubem jest równoznaczne z prowadzeniem jednego budżetu domowego? Czy wspólne konto bankowe to dobre rozwiązanie? Zapraszam do tekstu, w którym rozstrzygam tą kwestię.

27 listopada 2015

Skąd wziąć pieniądze na spłatę długu?

Ostatnie kilka wpisów poświęciłem na opisanie jak krok po kroku powinny wyglądać przygotowania do walki z Twoim zadłużeniem. Mówiłem o wyliczeniu wartości netto, o sporządzeniu listy posiadanych przez Ciebie zobowiązań czy wreszcie o metodach, dzięki którym pozbędziesz się długu. Wszystkie te artykuły powoli zaczynają tworzyć jedną całość, która w efekcie pomoże Ci spłacić Twoje zadłużenie. Aby jednak dojść do tego momentu należy jeszcze odpowiedzieć sobie na jedno zasadnicze pytanie: Skąd na to wszystko wziąć pieniądze?

23 listopada 2015

Konto internetowe Alior Bank, czy rzeczywiście jest ZEROzłotowe?

Ostatnio na moim blogu większą uwagę poświęcałem zarządzaniu finansami. Opisywałem metody walki z zadłużeniem, udzielałem wskazówek jak zrobić dobry budżet domowy czy wyliczyć własną wartość netto. Dziś chciałbym zaprosić Was do tekstu, w którym ocenię rachunek osobisty oferowany przez Alior Bank. Konto jakie wziąłem na tapetę nosi wdzięczną nazwę ZEROzłotowe. Czy naprawdę jest takie w rzeczywistości, czy może to tylko tani chwyt marketingowy? Zapraszam do analizy.

17 listopada 2015

Finanse domowe, czyli jak zrobić dobry budżet

Zarabiasz pieniądze, żyjesz na poziomie, korzystasz z życia i... nic nie masz! Czy takie stwierdzenie pasuje do Ciebie? Jeśli tak, to znaczy, że albo źle zarządzasz swoimi finansami albo... wróć do tego pierwszego. Ale mówiąc poważnie to czy czasem nie masz wrażenia, że coś w Twoim życiu jest nie tak? Osiągasz stałe dochody, ale na dobrą sprawę stan Twojego majątku pozostaje wciąż na niezmiennym poziomie. Pierwszym krokiem do rozwiązania tego problemu jest odpowiednie planowanie budżetu domowego. Zatem do dzieła.

12 listopada 2015

Dają 109 złotych każdemu kto...

Okres Świąt zbliża się wielkimi krokami. Zaraz większość z Was zacznie w pośpiechu szukać prezentów dla swoich najbliższych i krzątać się w domowym zaciszu przygotowując uroczystą kolację. Chyba nie muszę nikomu tłumaczyć, że wszystkie te operacje potrafią mocno nadwyrężyć nawet najlepiej skonstruowany budżet domowy. Mam dla Was jednak dobrą informację, dzięki której zupełnie za darmo możecie otrzymać nawet 109 złotych. I to bez wysiłku. Obiecuję.

04 listopada 2015

Ile kosztuje utrzymanie auta?

Samochód - kiedyś dobro luksusowe, a teraz zwykły środek lokomocji dostępny niemal w każdym gospodarstwie domowym. Bez względu na to jak Ty traktujesz swoje cztery kółka, to jedna rzecz jest w nich pewna - one kosztują. I nie chodzi mi tutaj o ich aktualną wycenę, ale o to, że nawet gdy stoją one nieużywane w garażu, to i tak co miesiąc drenują Twoją kieszeń na kilkaset złotych. Dlaczego tak się dzieje?

29 października 2015

Kosztowni zmarli, czyli ile kosztuje 1 listopada

W nadchodzącą niedzielę będziemy obchodzili dzień Wszystkich Świętych, czyli uroczystość poświęconą pamięci wszystkich tych, którzy oddali swoje życie dla wiary. Dla większości osób (w tym dla mnie) wydarzenie to kojarzy się jednak z odwiedzaniem grobów naszych bliskich, paleniem zniczy i chwilą zadumy nad swoim dotychczasowym życiem. Niestety to jakże uroczyste wydarzenie jest także dobrym sposobem zarabiania pieniędzy. Czy zastanawiałeś się kiedyś ile kosztuje organizacja 1 listopada?

27 października 2015

Szach - Mat, czyli o tym, że dług da się pokonać


Jakiś czas temu na łamach mojego bloga pojawił się wpis, w którym prosiłem Cię o przeprowadzenie dokładnej inwentaryzacji Twojego zadłużenia. Mam nadzieję, że wykonałeś to zadanie celująco, gdyż to właśnie w oparciu o te dane pokażę Ci kilka sposobów jak raz na zawsze pozbyć się długu. Jesteś gotowy podjąć wyzwanie? Zatem zaczynamy.

21 października 2015

Inwentaryzacja zadłużenia, czyli wiem ile NIE MAM


Egzotyczne wakacje , nowy samochód, a często tylko zaspokojenie zwykłej zachcianki sprawia, że z wielką przyjemnością zaciągasz kolejny kredyt? Nie ma przy tym znaczenia czy robisz to wykorzystując debet na swoim koncie osobistym czy płacąc kartą kredytową wyjętą ze swojego portfela. Ważne jest to, że po raz kolejny dokonałeś zakupów za cudze pieniądze! Czy opisana sytuacja jest dla Ciebie znajoma? Czy należysz do grupy osób, które w zarządzaniu finansami w pierwszej chwili kierują się wyłącznie emocjami? Jeśli tak, to ten wpis jest w sam raz dla Ciebie.

16 października 2015

Jak bardzo jestem zamożny, czyli od czego zacząć zarządzanie pieniędzmi?


Chęć posiadania dużego majątku czy też życia z odsetek to marzenie wielu osób. Niestety spełnienie tego pragnienia to bardzo trudne i wymagające zadanie. Oczywiście nie jest to wyzwanie z zasady skazane na porażkę. Ważne tylko aby do jego osiągnięcia zabrać się w odpowiedniej kolejności. Jednym z pierwszych kroków jest ustalenie poziomu swojej zamożności, czyli obliczenie własnej wartości netto.

13 października 2015

STOP, czyli start a dokładniej jak przestać tracić swoje pieniądze

Coś się kończy, aby coś mogło się rozpocząć. STOP - to nie jest wpis, w którym zawieszam działalność mojego bloga. Nie, nie - ten post ma być początkiem pewnej metamorfozy, którą mam zamiar przeprowadzić i mam nadzieję, że uda mi się to zrobić w miarę bezboleśnie. Zapraszam do szczegółów.

08 października 2015

Które konto warto założyć?

Wpływa na nie nasze wynagrodzenie, z nich opłacamy swoje rachunki, a w niektórych przypadkach służą do zarządzania całym budżetem domowym. Mowa oczywiście o kontach osobistych, które są dostępne w każdym banku. Dzisiejszy wpis powstał w ramach uzupełnienia informacji dotyczących produktów, z których sam aktywnie korzystam. Ostatnio opisałem Wam platformę służącą do wymiany walut - tekst dostępny TUTAJ. Dziś przyszła pora na ROR, a raczej na ROR-Y, bo mam ich kilka ;)

06 października 2015

13 procent na lokacie, gdy zrezygnujesz z kredytu

Posiadacze nadwyżek finansowych od zawsze zmagają się z koniecznością takiego ulokowania swoich oszczędności aby przyniosły one jak najwyższą stopę zwrotu. Życie finansowe jest jednak na tyle przewrotne, że największy zarobek mogą osiągnąć osoby, które nie mają pieniędzy i chcą zaciągnąć kredyt gotówkowy. Dlaczego tak się dzieje i o zyskach w jakiej wysokości jest tu mowa? Sprawdźmy.

30 września 2015

Gdzie tanio kupić walutę?

Jakiś czas temu pisałem o tym jak powinno wyglądać idealne konto osobiste. Po tym tekście opisałem nawet jeden taki rachunek. Dziś postanowiłem zrobić krok dalej i rozpocząć cykl kilku artykułów, w których pokażę Wam moje własne produkty finansowe. Przedstawię ich wady i zalety oraz postaram się uzasadnić dlaczego to właśnie takie a nie inne rozwiązanie wybrałem. Dziś część I, czyli gdzie tanio kupuję walutę.

24 września 2015

Bank dał kredytobiorcom po 10 tys. złotych


Mówi się, że ktoś jest w czepku urodzony, czyli w ogólnym mniemaniu wszystko mu wychodzi a jego życie to niekończące się pasmo sukcesów. W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam pewną grupę osób, która przypadkowo „zarobiła” ponad 10 tys. złotych nic, ale to absolutnie nic, przy tym nie robiąc. Jak to w ogóle możliwe? Już spieszę z wyjaśnieniem.

Najpierw zabieram Was w podróż do 2012 roku, czyli okresu w którym nasza gospodarka na tyle dobrze się rozwijała, że Narodowy Bank Polski zdecydował się podnieść ogłaszane przez siebie stopy procentowe.

22 września 2015

Polska giełda (nie)rządem stoi

Na świecie nic nie dzieje się bez przyczyny - jezioro faluje gdy wrzucimy do niego kamień, samochód przyspiesza gdy dodajemy gazu, jesteśmy bogatsi gdy odkładamy pieniądze. Niestety albo i stety zależności występują także na rynku kapitałowym. I o ile są one zgodne z przyjętymi normami społecznymi-nic się nie dzieje. Gorzej jeśli noszą one znamiona jawnej manipulacji, w której KNF (polski nadzorca rynku finansowego) udaje niewidomego.

17 września 2015

Lwia promocja za 100 złotych

W ostatnim wpisie pokazywałem Wam jak moim zdaniem powinien wyglądać idealny rachunek bankowy. Szczegółowo opisałem parametry, które są dla mnie istotne i dla których warto zmienić swoje stare konto na produkt innego banku. Aby Wam nieco ułatwić poszukiwania nowego ROR-u dziś zapraszam do oceny Konta z Lwem direct oferowanego przez ING Bank Śląski.

15 września 2015

Jakie powinno być konto osobiste?


Wymarzone, za zero, z gwarancją… i wiele, wiele innych określeń można spotkać przeglądając oferty banków dotyczące rachunków osobistych. Czy jednak te wszystkie określenia nie oddziałują na Was zniechęcająco? Czy zbyt kolorowe przedstawianie produktów Was nie odstrasza?

Na moim blogu staram się przedstawiać Wam nie tylko dokładne opisy produktów (lokat, kont, kredytów - patrz zakładka Ocenione produkty), ale również problemy osób, które potrzebują wsparcia w różnych kwestiach finansowych.

Dzisiejszy wpis będzie jednak nieco inny. Przyszło mi do głowy, aby stworzyć tekst o koncie osobistym, ale nie byle jakim, ale o takim wymarzonym, idealnym, dla każdego. Zaczynamy.

07 września 2015

W poszukiwaniu zysków, czyli jakie akcje mam w portfelu

Pomnażanie pieniędzy to trudne zadanie. Zwłaszcza w chwili, gdy oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych oferowanych przez banki szoruje po dnie. Jak w takiej sytuacji nieco podkręcić wyniki swojej inwestycji. Pierwszą myślą jaka przyszła mi do głowy, to zakup akcji na giełdzie. Tylko, które z nich wybrać? Zapraszam do mojej prywatnej analizy.

04 września 2015

Szkolne lokowanie - ranking lokat wrzesień 2015


No i stało się - pierwszy września przywitał nas szybciej niż byśmy się tego spodziewali. Nie wiem, czy Wy też, ale ja zawsze miałem wrażenie, że wakacje jakoś prędko się kończą. Ale nie mówmy o tym co było tylko o tym co będzie, a dokładniej o tym gdzie w nowym roku szkolnym najlepiej ulokować swoje pieniądze. Zapraszam Was do najnowszego rankingu lokat bankowych.

02 września 2015

Strzyżenie czas zacząć

Tytuł dzisiejszego wpisu choć ewidentnie kojarzy się z owcami, to w rzeczywistości dotyczy żywych osób, a dokładniej mnie samego. Jako, że jestem aktywnym użytkownikiem wielu kont bankowych muszę być bardzo czujny w kwestii wprowadzania przez banki różnych opłat. Dziś chciałbym Wam opowiedzieć o jednej z nich, która sprawiła że „poczułem się” trochę, jak wspomniane wyżej zwierzę. Zapraszam do lektury.

26 sierpnia 2015

Ile kosztuje upał?

Fala upalnego powietrza na szczęście jest już za nami. Założę się, że temperatury powyżej 30 stopni Celsjusza ostro dały Wam się we znaki. Nie martwcie się, nie jesteście osamotnieni - ja również ciężko to przeżyłem. Ale nie ma tego złego, co by na… artykuł nie wyszło ;) Tak moi drodzy, zakończone kilka tygodni temu zwrotnikowe temperatury sprawiły, że postanowiłem podliczyć wydatki poniesione przeze mnie na ratowanie się przed tym skwarem.

19 sierpnia 2015

Ja mogę długo?


Cisza, spokój i brak konieczności częstego śledzenia rynku to podstawowe zalety lokat długoterminowych. Czy jednak ten rodzaj depozytów jest dobry dla każdego posiadacza nadwyżek finansowych? Czy może z produktów tych powinny korzystać tylko wybrane osoby?

Czytając mojego bloga nie trudno zauważyć, że jestem zwolennikiem krótkoterminowego oszczędzania. I nie chodzi tutaj o czas w jakim gromadzę swoje pieniądze, ale o produkty jakie wybieram do ich pomnażania. W zdecydowanej większość dominują w nich lokaty bankowe, których okres zapadalności nie przekracza jednego roku.

13 sierpnia 2015

20 procent więcej zysku, czyli o tym że chciwość jest dobra

Tytuł dzisiejszego wpisu bezpośrednio nawiązuje do słów wypowiedzianych przez Gordona Gekko w filmie Wall Street. Tak wiem, zaraz powiecie, że się nie zgadzacie z tą tezą, ale pozwólcie, że przekonam Was, że jest w niej ziarnko prawdy.

Do napisania tego wpisu nakłoniło mnie pytanie jednego z moich znajomych, który to poszukiwał najlepszej lokaty dla swojego brata. I to właśnie przy wykorzystaniu tego produktu zamierzam Was przekonać, że warto być chciwym ;)

11 sierpnia 2015

Kartka z portfelika

Sklep, stacja benzynowa, Internet - w tych wszystkich miejscach tysiące osób codziennie dokonuje płatności. Co więcej, często robi to bez zastanowienia czy zachowania jakichkolwiek zasad bezpieczeństwa. Dlaczego tak postępujemy i czy karty płatnicze to rzeczywiście najlepszy sposób regulowania naszych zobowiązań wobec osób trzecich? Zapraszam do moich prywatnych wynurzeń.

Jak wiecie, na moim blogu co raz poruszam kwestie dotyczące produktów bankowych. Najczęściej robię to w celu zbadania i ocenienia czy dana oferta rzeczywiście jest warta uwagi. Tak było w przypadku przytulania odsetek czy też wypożyczania kajaku ;)

06 sierpnia 2015

Dwa powody, dla których nie warto teraz spłacać kredytu hipotecznego

W dzisiejszym wpisie postanowiłem „pochylić się” nad problem osób posiadających kredyty hipoteczne wyrażone w polskim złotym, a dokładniej tematem dotyczącym wcześniejszej spłaty takich zobowiązań. Czy przy obecnych warunkach rynkowych taka operacja ma w ogóle rację bytu? Czy może lepiej zaczekać na lepszy moment?

Nie dalej jak dwa tygodnie temu jedna ze stałych czytelniczek mojego bloga powiedziała mi, że spodziewa się nagłego przypływu gotówki w kwocie około 60 tys. zł. W związku z tą sytuacją, pierwszą myślą jaka przyszła jej do głowy to nadpłata posiadanego przez nią kredytu hipotecznego. W sumie bardzo dobry pomysł - w końcu im niższe zadłużenie, tym mniejsza rata i stres związany z jej spłatą.

04 sierpnia 2015

Bo ja chcę, czyli zbyt duże oczekiwania osób oszczędzających


Wiele osób marzy o posiadaniu wielkich pieniędzy. Ba, część z nich już na tyle aktywnie oszczędza, że udało jej się uzbierać całkiem niezłe sumki. Niestety posiadanie nadwyżek finansowych powoduje, że w życiu tych ludzi pojawił się problem dotyczący zarządzania już zgromadzonym majątkiem. Dlaczego to takie ważne i jak sobie poradzić z taką przeciwnością?

Do napisania tego posta skłoniła mnie wypowiedź jaką znalazłem na jednym z forów finansowych dotycząca inwestowania w fundusze. Ogólnie komentarz wyglądał mniej więcej tak: „wolę zarobić pewne 2 proc. niż stracić niewiadomo ile”. I mi chodzi głównie o te „pewne 2 procent”, ponieważ zarówno w swoim życiu, jak i w pracy spotkałem się z osobami, które napędzane przez własną chciwość oczekiwały wysokich stóp zwrotu z zainwestowanego przez siebie kapitału.

30 lipca 2015

A może tak kajak?


Sprzedaż produktów bankowych nigdy nie była łatwym zajęciem, no może poza rokiem 2007, kiedy to umowy o kredyty we frankach „podpisywały się same” zanim jeszcze klient wszedł do oddziału. Dzisiaj bankowcom nie jest już tak łatwo i często aby domknąć jakąś transakcję muszą ją wesprzeć dobrą reklamą. Jedną z popularniejszych w ostatnich tygodniach jest kampania eurobanku z udziałem Piotra Adamczyka.

W kilku ostatnich wpisach poruszałem temat własnych finansów osobistych. Pokazałem Wam ile gotówki zabrać na wakacje, jakie sztuczki stosuję podczas oszczędzania pieniędzy czy wreszcie podzieliłem się z Wami moimi dylematami finansowymi. Aby nie zanudzać Was ciągle prywatnymi opiniami dziś postanowiłem zbadać pewien produkt bankowy. Instrument, który wziąłem na tapetę to oferta kredytu gotówkowego, który tak pięknie reklamuje wspomniany wyżej aktor.

28 lipca 2015

Morze Góry


Za nami pierwsza połowa wakacji. Część z Was albo już jest po długo oczekiwanym urlopie albo właśnie przymierza się do wyjazdu. Biorąc pod uwagę, że w naszym wspaniałym kraju mamy do wyboru wylegiwanie się na bałtyckich plażach lub wspinanie się na górskie szczyty - postanowiłem sprawdzić która z tych opcji jest tańsza dla przeciętnego turysty?

Jak dobrze wiecie jakiś czas temu spędziłem parę dni w Zakopanem wdrapując się przy okazji na kilka szczytów położonych w moich ukochanych Tatrach (szczegółową listę znajdziecie TUTAJ). Na końcu tego samego tekstu obiecałem Wam, że po zakończeniu mojego drugiego urlopu, który zamierzałem spędzić na północnym krańcu naszego kraju, opiszę wydatki obydwu tych wypraw. W związku z tym z przyjemnością to czynię :)

23 lipca 2015

Wakacyjny ranking lokat - lipiec 2015


Pierwsza połowa wakacji nieuchronnie zbliża się do zakończenia. Mam nadzieję, że znaczna część z Was ma już za sobą swój wymarzony urlop i z pełną werwą wykonuje swoje zawodowe obowiązki. Mam też nadzieję, że przebyte eskapady nie nadwyrężyły za bardzo Waszych budżetów domowych i nadal dysponujecie pewnymi nadwyżkami finansowymi. Jeśli tak, to zapraszam do zapoznania się z krótkim zestawieniem najlepszych lokat.

Choć okres wakacji nie sprzyja oszczędzaniu, to jednak postanowiłem przygotować dla Was ranking, w którym pokazuję najwyżej oprocentowane depozyty. Główny parametr jaki wziąłem pod uwagę to kwota 5 tys. złotych, którą chcę ulokować na nie dłużej niż 12 miesięcy. Ot tak, bo nie lubię zamrażać swoich pieniędzy :)

21 lipca 2015

Refleksje młodego finansisty

Było miło, ale … się skończyło - tak w sumie mogę podsumować ostatnie dwa tygodnie, kiedy to jak wiecie przebywałem na urlopie. Nie wiem czy też tak macie, ale u mnie w trakcie czasu wolnego pojawiają się w głowie różne dylematy. Nie ważne czy leżę plackiem na plaży (to mi się raczej nie przytrafia), czy wspinam się na górskie szczyty mój umysł nie próżnuje. Ostatnio dopadły mnie refleksje finansowe. Zobaczcie jakie…

Minione dwa tygodnie przebywałem w gronie rodziny i najbliższych przyjaciół. Jedną część czasu spędziliśmy w domu, a drugą nad naszym pięknym, ciepłym morzem, z którego najbardziej zadowolony był mój syn - pierwszy raz w życiu widział taką piaskownicę ;)

02 lipca 2015

Ile gotówki zabrać na wakacje?

Przed nami jeden z najfajniejszych okresów w roku, czyli wakacje. To właśnie w te dwa miesiące odpoczywamy, relaksujemy się, spędzamy czas z bliskimi i … wyjeżdżamy na różne eskapady. Dziś będę mówił (tfu raczej pisał) właśnie o tych ostatnich. Problem jaki chcę poruszyć dotyczy oczywiście pieniędzy, a dokładniej ich nagłego braku podczas przebywania na urlopie. Czy zdarzyła Wam się taka sytuacja? Czy zawsze dobrze zaplanowaliście swój wakacyjny budżet?

O tym, że czas wakacji to okres dość aktywnego wydatkowania pieniędzy nie trzeba nikogo przekonywać. W końcu co jak co, ale na urlopie przecież nie będziemy sobie niczego żałować, prawda? Oczywiście popieram takie podejście, ale oczywiście w granicach zdrowego rozsądku.

30 czerwca 2015

Przytulne bankowanie, czyli jak sprzedać kredyt gotówkowy


„Do serca przytul psa, weź na kolana kota…” - to cytat pochodzący z piosenki kabaretu Elita. Postanowiłem go przytoczyć, gdyż doskonale pasuje do reklamy kredytu gotówkowego promowanego przez Bank BPH, w którym to instytucja ta prosi nas abyśmy przytulili naliczone przez nią odsetki. Czy to dobra propozycja i czy rzeczywiście warto z niej skorzystać? Sprawdźmy.

To już drugi tekst dotyczący oceny produktu bankowego jaki napisałem w okresie ostatnich 2 tygodni. Pierwszy dotyczył karty Simplicity i jest dostępny TUTAJ.

25 czerwca 2015

Jak finansista oszczędza pieniądze?


Jakiś czas temu na łamach mojego bloga zamieściłem wpis dotyczący lokat bankowych, a dokładniej wskazałem produkty, z których bez żadnych obaw sam bym skorzystał (czytaj TUTAJ). W dzisiejszym wpisie chciałbym Wam nieco przybliżyć mój sposób zarządzania finansami, który notabene - jak na razie się sprawdza. Zapraszam do lektury :)

Wszyscy osiągamy jakieś tam dochody, jedni większe inni mniejsze, ale zawsze… Przynajmniej ja traktuję otrzymywanie wynagrodzenia jako coś normalnego :) Tak wiem, niektórym osobom nie po drodze jest do pracy i za wszelka cenę unikają podjęcia się jakiegokolwiek zajęcia. TEN WPIS NIE JEST DLA NICH!!!

23 czerwca 2015

Przejrzyście, prosto, bezpiecznie - czyli cukierkowo o pewnej karcie


Czy życie człowieka może być proste i pozbawione jakichkolwiek pułapek? Z tego co wiem, to takie rzeczy dzieją się wyłącznie w filmach lub są czystą fikcją literacką. Czy zatem reklamowanie produktu bankowego jako niezwykle przejrzystego nie jest przypadkiem zwykłym chwytem marketingowym. Zapraszam do mojej subiektywnej oceny karty kredytowej Simplicity.

Kilka tygodni temu jeden z moich znajomych (tak Łukasz - to Ciebie mam na myśli), podesłał mi link do nowej karty kredytowej dostępnej w Citi Handlowym z pytaniem czy warto się nią zainteresować. Jako, że nie lubię korzystać z kredytówek (mam jedną dorzuconą do kredytu hipotecznego) postanowiłem bliżej przyjrzeć się jego pytaniu.

18 czerwca 2015

15 złotych za godzinę, czyli mazowieckie Eldorado


Stawka wymieniona w tytule może nie robi wielkiego wrażenia na osobach otrzymujących stałe wynagrodzenie, ale jeśli ją odniesiemy do ilości osób które ją płacą, to nabiera ona zupełnie nowego znaczenia. Sprawa jeszcze bardziej się komplikuje jeśli weźmiemy pod uwagę, że dotyczy ona naszych dzieci. Zapraszam do lektury.

Dla niewtajemniczonych tytułowe Eldorado to legendarna kraina pełna złota leżąca w Ameryce Południowej. W czasach wielkich odkryć geograficznych i wypraw Krzysztofa Kolumba wielu śmiałków zadawało sobie mnóstwo trudu aby znaleźć to miejsce. W dzisiejszych czasach też żyją osoby marzące o wielkich pieniądzach, tylko nie bardzo wiedzą jak zabrać się do ich zdobywania (więcej na ten temat pisałem TUTAJ).

16 czerwca 2015

130 złotych za niecałe 10 kilometrów - BYŁO WARTO!!!


Na początku dzisiejszego wpisu chciałbym Was bardzo przeprosić, że w ciągu ostatniego tygodnia na moim blogu nie pojawił się żaden nowy artykuł. Taka sytuacja wynika z mojej chwilowej nieobecności w Warszawie oraz braku dostępu do komputera, o który sam dobrze zadbałem ;) TAK zrobiłem to z pełną premedytacją. Dlaczego? O tym za chwilę…

O tym, że całkowity brak dostępu do urządzeń elektronicznych działa na ludzi „kojąco” nie muszę nikogo przekonywać. Reset w postaci obcowania z naturą jest błogosławieństwem dla każdego, kto 40 godzin w tygodniu spędza przed ekranem komputerowym. Już domyślacie się dlaczego nic nie napisałem? BO BYŁEM NA URLOPIE w moich ukochanych Tatrach.

W sumie wyjazd okazał się być dość krótki, gdyż na rzeczywiste chodzenie po górach miałem zaledwie 4 dni, ale w tym okresie udało mi się wdrapać na szczyty o łącznej wysokości prawie 10 kilometrów. Czy to mało? W moim odczuciu nie, ale pragnę zauważyć, że w najwyższych partiach Tatr wciąż leży śnieg, więc bez specjalnego sprzętu (raki, czekany) nie ma co się tam wybierać. Dodam jeszcze, że moje chodzenie po górach ma dostarczać mi przyjemności, a nie zagrażać mojemu życiu i zdrowiu. Chodzę więc tam, gdzie jest względnie „sucho”.

W sumie w czasie mojego pobytu na „południu” Polski wszedłem na:

- Gubałówkę 1126 m n.p.m. - tak, byłem uparty i twardo szedłem obok jeżdżącej kolejki,

- Nosal 1206 m n.p.m. - pobyt w Tatrach bez wejścia na Nosal, to pobyt stracony ;)

- Sarnią Skałę 1377 m n.p.m. - tu pojawiłem się z sentymentu, ponieważ ostatnio na tym szczycie byłem … 18 lat temu - ale ten czas leci…

- Kasprowy Wierch 1987 m n.p.m. - tu pobiłem ubiegłoroczny rekord czasu wejścia na ten szczyt mojego znajomego (2 godziny) - mi udało się tego dokonać w 1:50h - było ostro :)

- Kopę Kondracką 2005 m n.p.m. - pierwszy szczyt na Czerwone Wierchy pokonany w deszczu,

- Małołączniak 2096 m n.p.m. - drugi szczyt Czerwonych, z którego byłem zmuszony uciekać przed burzą, która niespodziewanie wybuchła na Ciemniaku :(

W sumie odwiedziłem szczyty o łącznej wysokości 9797 m n.p.m.

Tytułowe 130 złotych to nic innego jak koszt benzyny jaką zużył mój samochód w drodze do Zakopanego. Odległość jaką pokonałem to około 400 km, podczas których moje auto spaliło prawie 27 litrów paliwa (wyjątkowo mało - aż sam nie mogłem w to uwierzyć, ale tak wskazał dystrybutor). Mnożąc te 27 litrów przez cenę benzyny 4,82 wychodzi właśnie 130 złotych.

Zużycie paliwa podczas mojej podróży do stolicy wielkopolski było dużo wyższe!!!

Owszem otrzymaną kwotę (130 zł) należy pomnożyć razy dwa, gdyż musiałem jakoś wrócić, ale i tak 260 złotych za podróż w moje ulubione Tatry to mały wydatek. Zwłaszcza jeśli ową sumę podzielimy na 3 osoby (tyle nas było w aucie) uzyskamy, że koszt przejazdu wyniósł niecałe 87 złotych na łebka, czyli bardzo mało.

Zaraz pewnie pomyślicie sobie, że ten tekst nie jest kompletny, ponieważ nic nie mówi na temat kosztów noclegów, żywienia itd… Od razu pragnę Was uspokoić, że takie zestawienie również przygotuję, ale dopiero po moim drugim urlopie, który spędzę na północy naszego wspaniałego kraju - nad Bałtykiem.

Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam do stałego odwiedzania mojego bloga. 

Jacek

02 czerwca 2015

Gdzie finansista oszczędza pieniądze?

Jak doskonale wiecie jutro decyzja Narodowego Banku Polskiego dotycząca stóp procentowych, po której zazwyczaj przygotowuję ranking produktów służących do pomnażania Waszych i moich pieniędzy. W związku z tym, że nie przewiduję żadnych zmian w tym parametrze już dziś postanowiłem przygotować poniższy materiał. Nie ukrywam, że do działania zmotywował mnie też nadchodzący długi weekend - podczas którego większość z Was nie będzie nawet myślała o czytaniu mojego bloga ;) - no chyba, że się mylę…

W dzisiejszym wpisie chciałbym jednak podejść do tematu oszczędzania w nieco inny sposób, a mianowicie odpowiedzieć Wam na pytanie: Gdzie sam ulokowałbym swoje nadwyżki finansowe?

Wydawać by się mogło, że pracując w tzw. „branży” zawsze wyłapuję najlepsze produkty i aktywnie z nich korzystam. Nic bardziej mylnego - po pierwsze jak każdy człowiek jestem „zwyczajnie leniwy”, a po drugie nie mam ochoty zakładać żadnych nowych kont osobistych, ani też co miesiąc wyszukiwać kolejnych super ofert.

Powyższe stwierdzenie nie oznacza oczywiście, że trzymam się twardo jednego banku - zawsze staram się BYĆ w instytucji, w której są dostępne produkty z oprocentowaniem przewyższającym średnią rynkową (przynajmniej w chwili gdy je zakładam).

W ciągu ostatnich 10 lat przewędrowałem już przez Bank Pekao (tam miałem pierwsze konto), Multibank (dawny mBank), Getin, BZWBK, DnB Nord, Meritum Bank, Alior Bank i bossabank. Tak wiem, jest tego trochę, ale jak to się mówi: czego się nie robi dla pieniędzy, albo … z przymusu (DnB Nord - tam mam hipotekę).

Wracając jednak do wyboru produktów, to obecnie ze wszystkich lokat dostępnych na rynku założyłbym:

Na krótko, czyli do 3 miesięcy…

- Lokata Happy w Idea Banku – oprocentowanie 4 proc., okres oszczędzania 3 m-ce, maksymalna kwota 10 tys. zł

- SMART Lokata na Powitanie w BIZ Banku – oprocentowanie na 4 proc., okres oszczędzania 1 lub 2 miesiące, maksymalna kwota 10 tys. zł

- SMART Lokata na Powitanie w BIZ Banku – oprocentowanie na 3,75 proc., okres oszczędzania 3 m-ce, maksymalna kwota 10 tys. zł

- Lokata na Start w Getin Online – oprocentowanie na 3,50 proc., okres oszczędzania 2 miesiące, maksymalna kwota 10 tys. zł

I to tyle… Ważne jest abyście pamiętali, że wszystkie wymienione lokaty można założyć tylko jeden raz oraz że są one dostępne wyłącznie dla nowych klientów wspomnianych instytucji.

Na nieco dłużej, czyli od 3 do 12 miesięcy…

- Lokata Bezkonkurencyjna od Idea Bank – oprocentowanie 3,15 proc., okres oszczędzania 4 m-ce, maksymalna kwota 1 mln zł

- Lokata na Szczycie w Getin Online – oprocentowanie 2,90 proc., okres oszczędzania 12 m-cy, maksymalna kwota dowolna

- Lokata Power od Idea Bank – oprocentowanie 2,90 proc., okres oszczędzania 6 lub 9 m-cy, maksymalna kwota dowolna, ale oferta dotyczy tylko nowych środków

- Lokata Extra w Meritum Bank – oprocentowanie 2,85 proc., okres oszczędzania 7 m-cy, maksymalna kwota dowolna, ale oferta dotyczy tylko nowych środków

- Lokata Power od Idea Bank – oprocentowanie 2,85 proc., okres oszczędzania 3 lub 4 m-ce, maksymalna kwota dowolna, ale oferta dotyczy tylko nowych środków

- Lokata NR 1 od Idea Bank – oprocentowanie 2,85 proc., okres oszczędzania 6 lub 8 m-cy, maksymalna kwota dowolna

- Lokata Stabilna od Idea Bank – oprocentowanie 2,80 proc. okres oszczędzania 12 m-cy, maksymalna kwota dowolna

- SMART Lokata w BIZ Bank – oprocentowanie 2,80 proc., okres oszczędzania 3, 4 lub 6 m-cy, maksymalna kwota dowolna

I koniec! Więcej nie ma sensu wymieniać, bo dochodzimy już do lokat z oprocentowaniem, które nie do końca jest atrakcyjne - przynajmniej dla mnie. Celowo pominąłem także produkty z długim terminem zapadalności, ponieważ osobiście nie jestem zwolennikiem „zamrażania” swoich pieniędzy. Poza tym do oszczędzania pieniędzy na tzw. cele strategiczne wykorzystuję inne rozwiązania finansowe np. regularny zakup funduszy, o którym kiedyś z przyjemnością Wam napiszę.

Mam nadzieję, że podobało Wam się moje subiektywne zestawienie lokat? Jeśli macie jakieś uwagi – piszcie!!! 

Pozdrawiam serdecznie, Jacek

28 maja 2015

Brudne łapki za 50 złotych, czy warto?


Ludzie mówią, że pieniądze leżą na ulicy i żeby je mieć wystarczy się po nie schylić. W tym zdaniu może i jest ziarnko prawdy, ale w moim przypadku samo „zgięcie” w pasie nie wystarczyło. Aby zyskać, wspomniane w tytule 50 złotych, musiałem się wręcz „położyć” na ziemi. Już tłumaczę o co mi chodzi :)

Jak wiecie nie jestem typowym przedstawicielem białych kołnierzyków, który tylko siedzi za biurkiem i klika w klawiaturę swojego komputera. Osoby, które mnie znają - wiedzą, że potrafię wywiercić otwór, powiesić szafkę, naprawić kran, podłączyć żyrandol, zlew, zmywarkę czy zmienić olej w swoim samochodzie. W miniony weekend zmierzyłem się właśnie z tym ostatnim wymienionym zadaniem.

I wiecie co? Dzięki temu, że zrobiłem to samodzielnie - zaoszczędziłem równe 50 złotych.

Nie odkryję żadnej tajemnicy jeśli powiem, że większość producentów samochodów zaleca, aby po pokonaniu odpowiedniego przebiegu (u mnie 15 tys. km) lub przynajmniej raz w roku wymieniać olej silnikowy wraz z filtrem. Taka operacja stała się wymagalna również i w moim przypadku, a że ostatni weekend należał do tych „wolnych” postanowiłem sprawnie załatwić sprawę.

Na początku tygodnia (nigdy nie zostawiam niczego na ostatnią chwilę) kupiłem stosowny olej i filtr w jednym ze sklepów motoryzacyjnych. Jako, że silnik w moim aucie jest w dobrym stanie technicznym konieczne jest „zalanie” go olejem syntetycznym. Ten, którego używam wraz z filtrem kosztował mnie około 200 zł za 4 litry.

50 złotych za godzinę

Cała operacja wymiany oleju zajęła mi niecałą godzinę. Mam tu na myśli spuszczenie starego, wymiana filtrów (powietrza i oleju) oraz „zalanie” silnika nowym płynem. Czy to długo? Biorąc pod uwagę, że w tym czasie zdążyłem jeszcze wypić kawę z moim tatą - to chyba dobry czas.

Skutkiem ubocznym przeprowadzonej operacji były tytułowe „brudne łapki”, które później trzeba było doprowadzić do stanu użyteczności. Ale trochę smaru na rękach za cenę 50 złotych -tyle mniej więcej kosztuje wymiana oleju w warsztacie niezależnym, to chyba nic strasznego.

Tak wiem, zaraz sobie pomyślicie, że to nie warto… że to za mała kwota, aby się brudzić… że przecież mechanik też musi zarobić… itd. Może i macie rację, ale biorąc pod uwagę, że taka operacja nie sprawiła mi żadnego kłopotu i że jestem wielkim fanem motoryzacji, to wykonanie tak błahej czynności było dla mnie czystą przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem. Taki dziwny jestem :)

Ponad 8 tys. zł za olej!!!

Taką właśnie kwotę uzyskamy mnożąc wspomniane 50 zł przez ilość godzin (dla przypomnienia wymiana oleju zajęła mi około 1 godziny) jaką przepracowujemy średnio w miesiącu:

168 godzin x 50 zł = 8400 zł

Kwota bardzo duża zważywszy na fakt, że dotyczy operacji, która nie należy do zbytnio skomplikowanych. Oczywiście mechanicy wykonują także inne działania serwisowe, ale gdyby zajmowali się tylko tą czynnością i mieli pełne obłożenie pracą, to na samej wymianie oleju zarabialiby całkiem niezłe pieniądze. STOP - nie o to chodzi w tym wpisie, abym podliczał zarobki serwisów samochodowych - przynajmniej na razie ;)

Postanowiłem napisać ten tekst, ponieważ chciałem Wam pokazać, że wykonując niektóre czynności samodzielnie po prostu oszczędzamy pieniądze. I nie mam tu na myśli jakiś trudnych operacji, ale takie, z którymi jesteśmy w stanie sobie poradzić. Dla jednych może to być prasowanie, dla innych umycie samochodu, a jeszcze dla innych skopanie ogródka czy zamontowanie półki. Zlecając te zadania komuś obcemu - będziemy musieli za to zapłacić. A wierzcie mi nie zawsze jest to konieczne.

A Wam jakie czynności domowe sprawiają najwięcej trudności? 

Zapraszam do komentowania, Jacek

26 maja 2015

Jak kupić 65 metrów mieszkania w jeden dzień?


Choć tytuł dzisiejszego posta może wydawać się nierealny do zrealizowania, to istnieje w naszym pięknym kraju osoba, a dokładniej organ, który może sobie pozwolić na taką rozpustę. Powiem więcej - może tego dokonać bez żadnych skrupułów, bo nie robi tego za własne pieniądze. O kim mowa? Zapraszam do lektury…

Nie lubię pisać o polityce, ale ponieważ jesteśmy świeżo co po wybraniu nowego prezydenta, nie mogłem przejść obojętnie obok tej informacji. Wybieranych kandydatów, jak i ostatecznego wyniku wyborów nie będę oceniał, gdyż nie leży to ani w kręgu moich zainteresowań, ani co ważniejsze nie mam na to najmniejszej ochoty. Skupię się jednak na tym co ważne, czyli na pieniądzach…

3 pokoje dziennie…

Tak, tak moi drodzy - dokładnie tyle może kupować sobie Kancelaria Prezydenta RP każdego dnia. Mówiąc każdego mam tu na myśli także soboty i niedziele. Wynika to z faktu, że budżet wspomnianego organu na rok 2015 wynosi aż 168 mln złotych. Dzieląc tą wartość przez 365 dni otrzymujemy kwotę 460 tys. złotych, która w zupełności wystarczy na codzienny zakup 65 metrowego mieszkania i to w Warszawie.

Czy to nie dziwne, że zwykła osoba zainteresowana posiadaniem własnego mieszkania musi wspomnianą wyżej kwotę (460 tys. zł) pożyczać od banku i spłacać ją przez okres 30 lat. No ale prezydent to ważna osoba, więc musi żyć z rozmachem, prawda? Sorry, zaleciałem populizmem ;)

Tak duże pieniądze są wydawane m.in.:

1. Na funkcjonowanie samej Kancelarii,

2. Na Biuro Bezpieczeństwa Narodowego,

3. Na odznaczenia państwowe,

4. Na rewaloryzację zabytków Krakowa,

5. Na wynagrodzenia pracowników .


Tu pozwolę sobie dopisać małą uwagę dotyczącą ostatniego punktu. Na koniec 2013 roku w Kancelarii Prezydenta było zatrudnionych 397 osób, których przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wynosiło około 9250 złotych. To ponad dwa razy więcej niż średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw - czyli źle nie mają ;)

I to tyle…

Dzisiejszy wpis jest dość krótki, ale też nie do końca wpisuje się w politykę (co ja dziś z tą polityką) mojego bloga, więc nie będę na siłę go przedłużał. Można tylko powiedzieć, że taki Prezydent to ma fajne życie - oczywiście jeśli ktoś lubi być ciągle w centrum zainteresowania. 

Pozdrawiam, Jacek
 

Zastrzeżenie

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Wszystkie decyzje inwestycyjne czytelnik podejmuje na własną odpowiedzialność.
 
Blogger Templates